Strona główna  |  Wydawnictwo  |  Kontakt  |  Reklama
Najnowszy numer »

 
Aktualności

»

Mapy ryzyka powodziowego minimalizują skutki klęski

Plany zarządzania ryzykiem powodziowym oraz mapy zagrożenia powodziowego przygotowywane przez Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej pozwalają na zminimalizowanie ryzyka wystąpienia szkód powodziowych w Polsce.

W związku ze zwiększającą się częstotliwością występowania powodzi w Unii Europejskiej Parlament Europejski przyjął Dyrektywę Powodziową. Zobowiązania nałożone na państwa członkowskie, wynikające z Dyrektywy, polegają m.in. na tworzeniu map ryzyka powodziowego i planów zarządzania ryzykiem powodziowym oraz ich publicznego udostępnienia.

Plany i mapy zagrożeń powodziowych

Mapy ryzyka powodziowego to mapy przedstawiające potencjalne negatywne skutki powodzi, natomiast plany zarządzania ryzykiem powodziowym to plany określające katalog działań zmierzających do osiągnięcia celów zarządzania ryzykiem powodziowym. W Polsce za przygotowanie dokumentów odpowiedzialne jest Ministerstwo Środowiska i jednostki nadzorowane (Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej oraz Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej). W obszarze planistycznym zostały opracowane mapy ryzyka powodziowego i mapy zagrożenia powodziowego, które opublikowano w 2013 r. (www.mapy.isok.gov.pl). – Mapy zagrożenia powodziowego i mapy ryzyka powodziowego zostały sporządzone dla obszarów narażonych na niebezpieczeństwo powodzi, wskazanych we wstępnej ocenie ryzyka powodziowego. Mapy te przedstawiają obszar o określonym prawdopodobieństwie wystąpienia powodzi. Raz na 500 lat, raz na 100 lat i raz na 10 lat – tłumaczy Jacek Krzemiński z Ministerstwa Środowiska.

Uzupełnieniem map zagrożenia powodziowego są mapy ryzyka powodziowego, określające wartości potencjalnych strat powodziowych oraz przedstawiające obiekty narażone na zalanie w przypadku wystąpienia powodzi o określonym prawdopodobieństwie wystąpienia. W ostatnim czasie, na podstawie powyższych opracowań i zgromadzonych danych, zostały przygotowane Plany zarządzania ryzykiem powodziowym dla obszarów dorzeczy i regionów wodnych. Plany zostały przygotowane dla trzech obszarów dorzeczy: Wisły, Odry i Pregoły, a także 9 regionów wodnych: Dolnej Odry i Przymorza Zachodniego, Warty, Środkowej Odry, Górnej Odry, Łyny i Węgorapy, Dolnej Wisły, Środkowej Wisły, Małej Wisły, Górnej Wisły. – Celem Planów jest ograniczenie potencjalnych negatywnych skutków powodzi dla życia i zdrowia ludzi, środowiska, dziedzictwa kulturowego oraz działalności gospodarczej, poprzez realizację wybranych działań służących minimalizacji zidentyfikowanych zagrożeń. Działania te muszą także prowadzić do obniżenia strat powodziowych – podkreśla przedstawiciel resortu środowiska. W dłuższej perspektywie czasowej zakłada się, iż ocena ryzyka powodziowego będzie modyfikowana i dostosowywana do zmieniających się warunków w obszarach dorzeczy, również tych związanych ze zmianą klimatu czy częstotliwością występowania powodzi. Przeglądy/aktualizacje dokumentów planistycznych mają następować w cyklu 6-letnim.

Minimalizowanie szkód po powodzi

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie od ponad dziesięciu lat opracowuje projekty studialne, których celem jest wyznaczanie zasięgu wód powodziowych dla różnych prawdopodobieństw wystąpienia. Obecnie RZGW dysponuje takimi strefami dla ok. 10 tys. km rzek i potoków z obszaru swojego działania. – Strefy te zostały opracowane w oparciu o modele hydrologiczne, które badają, jak się ma opad deszczu do stanu wody w rzekach, a także modele hydrauliczne, które pokazują rozwój zjawiska powodzi na długości cieku. W oparciu o wyniki tych analiz wyznaczane są zasięgi stref zalewowych – mówi Konrad Myślik z RZGW w Krakowie. Zasięgi stref zalewowych przygotowywane są na numerycznym modelu terenu wykonanym uprzednio metodą skaningu laserowego. Innym produktem, który krakowski RZGW przygotowało lub uczestniczyło w jego przygotowaniu są analizy programów inwestycyjnych dla poszczególnych zlewni w obszarze działania RZGW. Potocznie oznacza to „co i gdzie wolno” i jakie optymalne rozwiązanie przeciwpowodziowe należy stosować, w zależności od miejsca. Gdzie zbiorniki przeciwpowodziowe, gdzie obwałowania, a należy przenieść w inne miejsce gospodarstwa czy zakłady potencjalnie zagrożone.

Cieki i zbiorniki przeciwpowodziowe

Minimalizowaniu ryzyka wystąpienia szkód powodziowych służy także szereg prac utrzymaniowych w obrębie cieków i zbiorników z funkcją przeciwpowodziową. Łącznie na obszarze działania Regionalnego Zarządu Gospodarką Wodną w Gliwicach funkcjonuje 11 takich zbiorników, z czego ośmioma z nich administruje Regionalny Zarząd. – O specyfice regionów wodnych w zarządzie RZGW w Gliwicach świadczy z jednej strony silnie zurbanizowana i uprzemysłowiona Aglomeracja Górnośląska, z drugiej zaś Podbeskidzie obfitujące w górskie cieki. Wszystko to sprawia, że obszar ten zamieszkany przez blisko 11 proc. populacji całego kraju jest szczególnie wymagający i istotny dla reagowania za ryzyko powodziowe – podkreśla Tomasz Cywiński, p. o. dyrektora RZGW w Gliwicach. Gęste zaludnienie w aglomeracji w połączeniu z uprzemysłowieniem powodują szybki spływ wód opadowych i tym samym dynamiczne zasilanie cieków. Podobnie dzieje się na Podbeskidziu z powodu m.in. postępującego wylesiania terenu. Aby skutecznie reagować w takich realiach i minimalizować zagrożenia powodziowe, RZGW w Gliwicach współpracuje z administracją samorządową i rządową, instytucjami związanymi z gospodarką wodną, organizacjami pozarządowymi z terenu trzech województw: śląskiego, opolskiego i małopolskiego. – Dowodem zaangażowania w sprawę ograniczania ryzyka szkód powodziowych były wspólne prace przedstawicieli blisko 90 podmiotów, którzy opracowywali plany zarządzania ryzykiem powodziowym. To właśnie wzajemna owocna współpraca, przychylność i zrozumienie ze strony podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo powodziowe przyczynia się do ograniczenia ryzyka szkód powodziowych – mówi Tomasz Cywiński. Dzięki temu w Gliwicach został określony katalog działań zmierzających do zminimalizowania skutków wystąpienia powodzi. Skoordynowano na poziomie obszaru dorzecza wszystkie aspekty zarządzania ryzykiem powodziowym, w szczególności działania ukierunkowane na zapobieganie, ochronę i właściwe przygotowanie do jej wystąpienia, z uwzględnieniem specyfiki poszczególnych obszarów dorzecza. Mówiąc o dążeniach do minimalizowania szkód powodziowych, należy też wziąć pod uwagę prowadzone inwestycje. Kluczową dla zabezpieczenia powodziowego Regionu Wodnego Górnej Odry jest postępująca budowa zbiornika Racibórz Dolny. Duże znaczenie ma też dobiegający końca I etap modernizacji śluz Kanału Gliwickiego, który obok podstawowych funkcji transportowych może także służyć przeprowadzaniu wezbranych wód rzek Kłodnicy i Dramy.

Zwiększyć świadomość społeczną

Tym, co zawsze będzie sprzyjać minimalizowaniu skutków powodzi, jest większa świadomość społeczna. – Z roku na rok można zauważyć, że mieszkańcy regionu przywiązują coraz większą wagę do bezpieczeństwa swojego mienia i planując inwestycje, uwzględniają ryzyko powodzi – uważa Tomasz Cywiński. Także w opinii Kazimierza Wnuka z Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej największym wyzwaniem z zakresu zarządzania ryzykiem powodziowym jest dalsza zmiana świadomości Polaków na temat zagrożenia i ryzyka związanego z powodzią. – Musimy nauczyć się, że nie da się całkowicie zabezpieczyć przed powodzią, a najlepszym rozwiązaniem jest unikanie ryzyka i zarządzanie nim w sposób pozwalający na minimalizowanie strat. Musimy nauczyć się tak planować inwestycje i rozwój kraju, aby pozostawić miejsce dla ewentualnej powodzi. Musimy ograniczyć planowanie inwestycji na obszarach zagrożenia powodziowego, dążąc do planowania rozwoju w miejscach bezpiecznych – tłumaczy Kazimierz Wnuk. Równie istotne jest zaangażowanie przedstawicieli samorządów w działania mające na celu minimalizowanie skutków powodzi. Zgodnie z ustawą – Prawo wodne ochrona przed powodzią jest zadaniem organów administracji rządowej i samorządowej. W związku z tym współpraca z samorządami jest istotnym elementem w procesie planowania i realizacji działań mających na celu redukcję ryzyka powodziowego. Przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego brali aktywny udział w pracach nad planami zarządzania ryzykiem powodziowym dla obszarów dorzeczy i regionów wodnych. Jako członkowie zespołów planistycznych poszczególnych zlewni i regionów wodnych merytorycznie doradzali i wspomagali proces przygotowania planów. – W kwestii współpracy z samorządami jest już znacznie lepiej. Dziesięć lat temu było ciężko, samorządowcy w ogóle nas nie słuchali. Przed dekadą samorządowcy niechętnie przyjmowali do wiadomości, że są tereny nieprzeznaczone do zabudowy. Mamy wciąż pewne opory ze strony samorządowców, ale są i miejscowe sukcesy, a to uda się podnieść jakiś wał, a to część strefy ekonomicznej wyniesiemy ponad strefę zalewową – wyjaśnia Myślik. Wraz z rosnącą świadomością mieszkańców i rosnącym zaangażowaniem samorządowców oraz przedstawicieli RZGW, dzięki planom zarządzania ryzykiem powodziowym i mapom ryzyka powodziowego można skuteczniej minimalizować skutki potencjalnych powodzi.

Rafał Przeździecki




2015-12-29 16:46:00

powrót

Dołącz do dyskusji na FB

»

 

20 lipca, Warszawa, Szkolenie "Radzenie sobie z klientem używającym gróźb (agresja słowna, szantaż, napastliwość) w stosunku do urzędnika", http://frdl.mazowsze.pl

26 lipca, Warszawa, Kongres Pożarnictwa FIRE SECURITY EXPO 2018, http://fire-expo.pl/

Więcej wydarzeń...

Wejdź i poznaj zadania realizowane aktualnie przez służby mundurowe

»

Rozmowa BP

»


mł. insp. Jarosław Magiera
,
naczelnik Wydziału Radiokomunikacji Biura Łączności i Informatyki KGP: Policja od lat zabiega o jednolity cyfrowy system łączności radiowej.
więcej...



Artur Hołubiczko,
prefekt Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnnych: Zadania strażnika miejskiego na służbie patrolowej nie różnią się od policyjnych.

więcej...



Krzysztof Kwiatkowski
, prezes NIK: MSW powinno przejąć koordynację i egzekwowanie zadań w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.
więcej...



Edyta Wcisło
, przewodnicząca Polskiej Rady Ratowników Medycznych: Dwie osoby w zespole ratownictwa medycznego to za mało.
więcej...


Newsletter

»

Zamów newsletter